sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział #4

ŚRODA 18.06.2014

CHRISTINA CIMORELLI

          Christina właśnie schodziła po schodach na dół, gdy zobaczyła uśmiechniętą od ucha do ucha Kath.
          - Dostałaś list - oznajmiła siostra.
          - Od Nicka? - upewniała się Christina.
          - Od Nicka.
          Dziewczyna nic nie mówiąc  podbiegła szybko do Kath, wyrwała jej szybko z ręki list i szczęśliwa, pędem pobiegła na górę.
          Nick zawsze dbał o estetykę. Koperta była idealnie zaklejona, do niej przyklejone były małe niebiesko-różowe kwiatki i serduszka. Znaczek był idealnie równoległy do krawędzi koperty. Kartka z równiutkim, odręcznym pismem chłopaka była kremowobiała z wypukłościami i wklęsłościami także w kształcie serduszek.
          Christina uwielbiała tą formę komunikacji. Według niej była klasyczna i romantyczna. Nick uważał tak samo.
          Chłopak pisał o tym, jak bardzo zależy mu na Christinie, że strasznie za nią tęskni, i prawdopodobnie, jeśli dziewczyna się zgodzi, przyjedzie już w sobotę. Ukochana Nicka na wieść o tym, natychmiast do niego zadzwoniła i oznajmiła że będzie czekała na niego obok fontanny przy skrzyżowaniu, niedaleko jej domu o 17:30.
          Gdy chłopak rozłączył się, od razu weszła na Twittera i napisała: ,,Three days''. Po czym wyłączyła telefon, uśmiechnęła się i zaczęła suszyć włosy.


LISA CIMORELLI

          Czwórka rodzeństwa była w Yelp. Lisa zamówiła - jak zwykle - małą margheritę, Alex średnią pizzę z ananasem i szynką, a Lauren i Dani na spółkę jedną dużą pizzę z podwójnym serem. Jedli, robili zdjęcia, a Lauren i Dani nagrywały vine'y, gdy Lisa zauważyła Tylera Warda.
          - Zaraz wracam - powiedziała i z uśmiechem poszła w stronę piosenkarza.
          - Hej Tyler - dziewczyna była rozpromieniona.
          - O, hej Lisa. Sama jesteś? - chłopak też ucieszył się na jej widok.
          - Nie, z Lauren, Alexem i Dani.
          - A, pozdrów ich - odpowiedział Tyler i odszedł w stronę męskiej ubikacji.
          Lisa wróciła do stolika.
          - Macie pozdrowienia od Tylera.
          - Dzięki. - odpowiedział Alex wymijająco - Zaraz wracam.
          Chłopak poszedł śladem piosenkarza do łazienki. W ubikacji był jeszcze jeden starszy facet, więc Alex zaczekał aż ten wyjdzie. Gdy wyszedł, chłopak podszedł do Tylera.
          - O, hej Alex!
          Chłopak zignorował jego przywitanie.
          - Nawet nie próbuj przystawiać się do Lisy, bo jeśli zrobisz jej jakąkolwiek krzywdę -- pożałujesz - Alex nie żartował.
          - Stary, wyluzuj. Nie mam żadnych planów co do Lisy, to tylko przyjaciółka. Zresztą, sam ją traktuję jak siostrę.
          - Lisa ma pięciu braci -- tylu jej wystarczy - odpowiedział Alex i wyszedł z ubikacji.
          - Spotkałeś Tylera? - pytała z uśmiecham Lisa, gdy wrócił do stolika - miły, prawda?
          - Bardzo - odpowiedział Alex, po czym usiadł, ugryzł kawałek pizzy i bardzo, bardzo powoli przeżuwał. Lisa oddałaby teraz swój głos, żeby dowiedzieć się o czym właśnie myślał.

2 komentarze:

  1. Czemu cały czas nie ma? :c
    Czekam....

    OdpowiedzUsuń
  2. pracuję nad nowym rozdziałem, odtąd jeden dzień będzie w jednym rozdziale, brakuje mi historii Dani, Chris i Lisy, postaram się niedługo dodać

    OdpowiedzUsuń